poniedziałek, 9 października 2023

Eric - Emmanuel Schmitt - Raje utracone/ Recenzja


 Piękna książka, która przenosi czytelnika do początku naszej cywilizacji. W książce możemy znaleźć odniesienia do Biblii, ale opisana została oczami zwykłych ludzi, którzy nie znali Boga jako stwórcy, lecz wiedzę czerpali z otaczającego ich świata, obserwowali naturę, zachowanie zwierząt. Sporo w niej akcentów mitycznych i baśniowych.

Książka podzielona na dwie części. Pierwsza to życie Noama wśród ludzi w swoim społeczeństwie, druga podczas i po Potopie. Autor książki w swój sposób zinterpretował właśnie Potop. Jak człowiek musiał radzić sobie z siłami natury, które były nieznane zwykłemu, pospolitemu człowiekowi, który nie znał przecież pojęć typu ocieplenie czy epoka lodowcowa. Swoją wiedzę czerpał z obserwacji otoczenia. 

Opowieść o miłości, samotności, cierpieniu, przemijaniu, radości czy szczęściu. Opowieść o pięknej Ziemi, nieskalanej przez ludzką cywilizację. Autor książki opisuje w pięknym języku obcowanie człowieka z przyrodą, którą darzył szacunkiem, doceniał to co dostawał, odpłacał się dobrem wobec natury, która dawała mu schronienie, pożywienie. 

Opowieść o tym co człowiek potrafi zrobić dla własnych potrzeb. Są ludzie, którzy myślą o innych - Noam, który pragnął aby ludzie w jego wiosce żyli spokojnie i chciał być dla nich dobrym władcą, czy jego ojciec, który chciał mieć wszystko dla siebie aby tylko mu było dobrze.

Opowieść o tym jak człowiek może zmienić losy świata jak i działa na naturę, której nie da się okiełznać.

Nie przepadam za literaturą piękna, ale ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Podobały mi się opisy natury, przyrody, styl pisania był bardzo piękny. Eric - Emmanuel Schmitt posługuje się bogatym słownictwem.

Ocena: 5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Do przeczytania w tym roku.

 Planowany stosik książek do przeczytania w tym roku.