czwartek, 30 września 2021

Wrześniowe podsumowanie czytelnicze

 Wrzesień był bardzo owocny jeśli chodzi o przeczytane książki. Wpadłam w wir czytania.


1.Anna Ficner-Ogonowska - Jeśli zatęsknię 

2. Magda Stachula - Trzecia

3.Minka Kent - Złe miejsce

4. Sheryl Browne - Opiekunka

5. B. A. Paris - Terapeutka (Recenzja)


6. Dean A. Haycock - W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów (Recenzja)



7. Tess Gerritsen, Gary Braver - Studentka



8.  Jenny Blackhurst - Czarownice nie płoną

Połączenie książki "Carrie" Stepheba Kinga i filmu Przypadek 39 z Renee Zellweger.

Dziewczynka z "paranormalnymi" przypadłościami trafia pod opiekę Imogen, która jako jedyna wierzy, że dziewczynka nie jest żadną wiedźmą i postanawia pomóc dziewczynce. Zbyt bardzo angażuje się w tą sprawę, co sprawia, że ludzie nie bardzo chcą z nią rozmawiać. Książka różni się tylko zakończeniem niż w podanych przykładach o podobnej tematyce.


9.Alek Rogoziński - Złap mnie, jeśli umiesz

10. Federico Axat - Amnezja

11. Aimee Molloy - Idealna matka

12. Sarah Pinborough - I niech zginę

13. Jessica Vallance - Zaufaj jej

14. Jozef Karika - Szczelina

Naprawdę świetna książka, jeśli ktoś lubi się bać.

poniedziałek, 20 września 2021

Biedronkowe zdobycze książkowe #15

 Dawno nie było Biedronkowych zakupów książkowych, bo zawsze kupowałam jedną czy dwie książki, a teraz jest promocja 4.99zł za sztukę, więc wybrałam kilka książek kryminałów.

1, Magda Stachula - Strach, który powraca
2. Hanna Greń - Więzy krwi
3. Marek Stelar - Niepamięć
4, Susannah Cahalan - Zrozumieć szaleństwo
5. Alex Dahl - Perfekcyjna rodzina
6. Louise Jensen - Trzecia siostra
7. Alek Rogoziński - Złap mnie, jeśli umiesz




wtorek, 14 września 2021

Dean A. Haycock - W umyśle mordercy. Tajemnice mózgów psychopatów

 Na świecie żyje 70 mln psychopatów. Skąd się wzięli i jak działa ich mózg?


Czy zło ma biologiczne korzenie? Kto zostaje psychopatą i czy każdy psychopata musi być mordercą? Jakie cechy charakteryzują psychopatów? Dlaczego niektórzy ludzie są w stanie zabijać z zimną krwią i nie czuć z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia? A wreszcie: czy psychopatię można leczyć? Uznawany za jednego z najwybitniejszych specjalistów w dziedzinie neurobiologii dr Dean A. Haycock specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze zdrowiem psychicznym. Na łamach swojej najnowszej książki próbuje odpowiedzieć na pytania, które od lat zadają sobie naukowcy, dziennikarze oraz fani kryminałów i thrillerów.



Przedpremierowo.

Premiera 22 września.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.


Na świecie żyje ponad 7 miliardów ludzi z czego 70 mln to psychopaci.

Wiele osób zastanawia się, skąd biorą się psychopaci i mordercy. Dlaczego zabijają, jak to się stało, że stali się źli. Urodzili się tacy, czy z biegiem lat stali się źli, ponieważ w swoim życiu przeszli bardzo wiele złego.

Każdy zadaje sobie to pytanie - fani kryminałów, dziennikarze czy zwykli ludzie, którzy albo stykają się ze zbrodnią osobiście albo czytają czy oglądają w TV. 

W książkach na temat morderców i psychopatów czytelnik dostaje przeważnie informacje o życiu mordercy, jaki był w dzieciństwie, co mogło go skłonić do morderstw. Tacy ludzie albo byli źli od urodzenia i pierwsze "morderstwa" to te przeprowadzane na zwierzętach a z czasem na ludziach, inni byli gnębieni w szkole, bici w domu, była używana wobec nich przemoc fizyczna i emocjonalna. 

Dean A. Haycock to specjalista od spraw neurologicznych. W swojej książce próbuje odpowiedzieć na pytania dlaczego człowiek staje się psychopatycznym mordercą. Przedstawione badania pokazują, że mózg zwykłego człowieka może różnić się od człowieka, który morduje. W książce, Dean A. Haycock próbuje dojść do tego, czy bycie psychopatą jest dziedziczne czy psychopatą staje się człowiek poprzez środowisko i otoczenie.

Jeśli ktoś chce zgłębić wiedzę na temat morderców, to ta książka jest godna polecenia. Mimo fachowego słownictwa, książka jest zrozumiała dla potocznego człowieka, ponieważ wszystko jest dobrze wyjaśnione.


Ocena: 5

środa, 8 września 2021

B. A. Paris - Terapeutka/ Recenzja

 Budząca dreszcz grozy opowieść o wymarzonym domu, który skrywa mroczną tajemnicę… Alice i Leo wprowadzają się do świeżo wyremontowanego domu na ekskluzywnym zamkniętym osiedlu. Właśnie spełnia się ich marzenie. Ale pozory mogą mylić. Wkrótce Alice zaczyna poznawać sąsiadów i odkrywa przerażający sekret domu, w którym zamieszkała. Co więcej, odczuwa coraz silniejszą więź z Niną, terapeutką, do której wcześniej ten dom należał. Tragiczne wydarzenia sprzed lat stają się obsesją Alice. Tym bardziej że gdy tylko z kimkolwiek porusza ten temat, wszyscy nabierają wody w usta. Mieszkańcy ekskluzywnego osiedla pilnie strzegą swoich sekretów. I nie są tak doskonali, jak się na pozór wydaje…



Alice i Leo przeprowadzili się do nowego domu, aby w końcu zamieszkać razem.

Gdy kobieta dowiaduje się, że Leo nie powiedział jej prawdy o tym, co wydarzyło się w tym domu, obraża się na niego, że ją okłamał i nie chce widzieć go na oczy. "Wyrzuca" go z domu, a sama zostaje, gdzie ktoś kogoś zamordował i popada w manię dowiedzenia się, dlaczego doszło do morderstwa. Po co drążyć temat, skoro doszło już do tego morderstwa i nic tego nie zmieni, a Alice wszędzie węszy.

Im dalej w las, tym książka coraz bardziej nudna. Właściwie nie dzieje się nic ciekawego. Zła na Leo, że nic jej nie powiedział, sama ma tajemnice, które ukrywa przed innymi.

Główna bohaterka strasznie irytująca, zachowuje się jak rozpieszczony dzieciak, który jak czegoś nie dostanie, kładzie się na środku chodnika/sklepu i płacze.

Dopiero ostatnie kilka stron wyjaśnia całą historię i coś się dzieje, bo Alice ciągle goni własny ogon i ciągle dzieje się to samo. Rozmowy o tym samym, ciągłe zapraszanie się na jedzenie. Ileż można...

Zero akcji, zero ciekawych wydarzeń. To chyba najgorsza książka tej autorki.

Do przeczytania w tym roku.

 Planowany stosik książek do przeczytania w tym roku.