środa, 31 marca 2021

Marcowe podsumowanie czytelnicze

 I kolejne podsumowanie czytelnicze. Tym razem całkiem nieźle poszło mi z czytaniem.


1. Sam Lloyd - Schronisko.

Recenzja


2. S. K. Tremayne - Asystentka


Mieszkanie naszpikowane elektroniką i ona, Elektra.

Asystentka, dzięki której główna bohaterka zna pogodę, czas i różne informacje.

Ale i Elektra zna tajemnicę bohaterki i ją prześladuje.

Ocena: 5


3. Kate Simants - W zamknięciu



4. Donato Carrisi - Gra zaklinacza

Recenzja


5. Valerie Keogh - Fatalne kłamstwo


Recenzja


6. Marcel Moss - Wszyscy muszą zginąć.

Książki Marcela Mossa zawsze robią na mnie wrażenie.

Tym razem do zbrodni dochodzi w szkole, gdzie ginie wielu uczniów.

Wszystko jest starannie zaplanowane.

Ocena: 5.


7. Michał Gołkowski - Komornik


Pierwszy tom o Komorniku nie zrobił na mnie wrażenia.

Świat post apokaliptyczny o Aniołach i wysłannikach Boga nie bardzo mnie przekonał, chociaż uwielbiam książki o Aniołach. Tu jednak czegoś mi brakowało... Trochę się wynudziłam, bo w tym tomie był sam opis podróży Komornika i jego narzekania na wszystko.

czwartek, 25 marca 2021

25 marca - Dzień czytania Tolkiena

 


Far over the Misty Mountains cold,
To dungeons deep and caverns old,
We must away, ere break of day,
To seek our pale enchanted gold.
The dwarves of yore made mighty spells,
While hammers fell like ringing bells,
In places deep, where dark things sleep,
In hollow halls beneath the fells.
Dwarf - The Misty Mountains Cold

środa, 24 marca 2021

Valerie Keogh - Fatalne kłamstwo/ Recenzja

 Jak dobrze znasz swoje przyjaciółki?


Gdy Beth, Megan i Joanne poznały się na londyńskim uniwersytecie, mimo dzielących je różnic szybko stały się nierozłącznymi przyjaciółkami, gotowymi dla siebie nawzajem na wszystko – zgodziły się nawet zachować w tajemnicy coś, co się zdarzyło pewnej wstrząsającej nocy.

Teraz są po czterdziestce, każda z nich odniosła sukces w swojej dziedzinie i na swój własny sposób poradziła sobie z tym, co się stało. Jednak sekrety i kłamstwa na każdej z nich odcisnęły swój ślad.

Kiedy Megan postanawia wyjawić swojej narzeczonej prawdę o tamtej nocy, grozi to zrujnowaniem życia ich wszystkim.

A jest ktoś, kto postanawia nie dopuścić do tego za wszelką cenę.



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza.

Mogłoby się wydawać, że dwadzieścia lat przyjaźni, to sporo czasu, aby poznać drugą osobę i wiedzieć o niej wszystko.
Tak wydawało się Beth, Megan i Joanne.
Lecz pewne kłamstwo z przeszłości sprawiło, że ruszyła lawina innych kłamstw i tajemnic, które każda z kobiet skrywała w swoim życiu i nie wspominała o tym innym przyjaciółkom. 
A zaczęło się od tego, że Megan została zgwałcona...

Każdy z nas ma jakieś tajemnice, o których nikt nie wie, albo wie tylko najbliższy przyjaciel. Ale zdarza się, że ta tajemnica to kłamstwo, które chroni nas samych albo kogoś nam bliskiego. 
I gdy po latach postanawiamy o wszystkim powiedzieć, lawina prawdy wychodzi na jaw i okazuje się, że nie każdy był szczery.
Tak samo jest w książce "Fatalne kłamstwo", Valerie Keogh.
Mogłoby się wydawać, że jedno kłamstwo nikomu nie zaszkodzi, lecz można się mylić. 
Kłamstwo zaszkodziło nie tylko bohaterkom, ale również innym osobom, które w jakiś sposób miały styczność ze sprawą.
Okazuje się, że kłamstwo z przeszłości na każdej bohaterce odcisnęło swoje piętno, które latami je niszczyło i sprawiało, że każda z kobiet doprowadzała się do destrukcji.
Kiedy wydawało się, że wszystkie tajemnice i kłamstwa zostały ujawnione, następowało wielkie bum! Okazuje się, że to nie koniec i następuje kolejna fala prawdy.
To naprawdę świetnie skonstruowana książka o tym, jak kłamstwo może zniszczyć życie człowieka i jakie ma ono konsekwencje, gdy wyjdzie na jaw. 
Czytelnikowi wydaje się, że już pozna wszystkie szczegóły z życia kobiet, a tu okazuje się, że to jeszcze nie koniec i cała historia wbija czytelnika w fotel, gdy dochodzi do ostatniej strony. I odkłada książkę, mówiąc: "Wow".
Tak było ze mną.
Na początku książka trochę się dłużyła, ale kiedy doszło do konfrontacji i wyjawienia prawdy, cała akcja rozkręciła się na amen jak w pacierzu. Chcąc dowiedzieć się, jak skończy się książka, czytałam z wypiekami na twarzy. A zakończenie naprawdę bardzo mnie zaskoczyło.

Ocena: 5

niedziela, 21 marca 2021

Sam Lloyd - Schronisko/ Recenzja

 Trzynastoletnia Elissa, utalentowana młoda szachistka, bierze właśnie udział w najważniejszym wydarzeniu swojego życia: Ogólnoangielskim Młodzieżowym Grand Prix w Szachach.

W trakcie turnieju zostaje porwana i budzi się w podziemnej celi gdzieś w Lesie Pamięci.
Elijah ma dwanaście lat, ale zna całą okolicę jak własną kieszeń – właśnie dzięki temu wpada
na Elissę. Kiedy pojawia się w jej celi, Elissa liczy na to, że chłopiec jej pomoże – że pójdzie
na policję i przekaże wszystkie potrzebne informacje. Jednak Elijah nie chce, żeby dziewczynka
odeszła z lasu.
W miarę jak zachowanie jej porywacza robi się coraz dziwniejsze, Elissa uświadamia sobie,
że ów dziwny, samotny chłopiec to jej jedyna nadzieja na przetrwanie. Próbuje przechytrzyć
Elijah i tak rozpoczyna się zabójcza, pełna zdradliwych pozorów gra w kotka i myszkę – a jednocześnie zawiązuje się relacja, która przesądzi o losach obojga.



Elissa zostaje porwana i zamknięta w piwnicy opuszczonego domu, gdzieś w lesie.
Odwiedza ją Elijah, chłopiec w podobnym wieku do niej. Obiecuje jej, że ją uwolni, lecz nic nie robi.
Elissa jest mądrą dziewczynką i nie panikuje, próbuje nawiązać kontakt z chłopcem, aby ten jej zaufał i uwolnił.
Z czasem, dziewczynka odkrywa szokującą prawdę i musi uciekać, nim będzie za późno.

Co za książka...
Czytałam ją z fascynacją.
Na początku trochę się nużyła, ale gdy akcja zaczęła nabierać rozpędu...
A zakończenie i poznanie całej prawdy o bohaterach, wbija w fotel. Naprawdę, nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji i tego, jak wszystko się zakończy.
Mroczne tajemnice człowieka czasami wychodzą na jaw, a czasami są skrywane do grobowej deski.
Sam Lloyd napisał naprawdę świetną książkę o porwaniu, o próbie ucieczki i o psychice porwanych ludzi, w tym przypadku, dzieci, które są porywane a następnie są poddawane praniu mózgu.

Ocena: 5

czwartek, 11 marca 2021

Donato Carrisi - Gra zaklinacza/ Recenzja

 Podobno zło jest banalne. Ale o przeciwniku, z którym przyjdzie się zmierzyć Mili Vasquez można powiedzieć wszystko, lecz na pewno nie to, że jest banalny.

O zmierzchu na posterunku policji odzywa się dzwonek telefonu. Przerażona kobieta z farmy na odludziu błaga o pomoc. Kiedy z dużym opóźnieniem na miejsce przyjeżdża policja, ilość krwi nie pozostawia wątpliwości, że doszło do rzezi, choć zwłoki czteroosobowej rodziny zniknęły. Wydarzyło się tu coś niepokojącego, coś strasznego, czego śledczy nie rozumieją.

Tylko jedna osoba może odkryć, jaka wiadomość kryje się za aktem zła, którego dopuścił się nieznany sprawca. Ale Mila Vasquez porzuciła pracę agentki i nie jest gotowa wracać do strefy mroku… Nie wie jednak, że Enigma, jak podejrzanego nazwały media, zaplanował wciągnięcie jej w diaboliczną grę, w której stawką jest nie tylko życie obcych ludzi, ale kogoś znacznie jej bliższego…

Śledztwo przynosi kolejne odkrycia, zło zmienia formy i przekracza granice światów – rzeczywistego i wirtualnego, w którym można dawać ujście najgorszym instynktom... bezkarnie, ale pozostawiając za sobą nieusuwalne ślady.

Wszystko jest częścią gry, która dopiero się rozpoczyna.

A ten, kto ją zaplanował, zawsze jest o jeden krok z przodu.



Życie w odizolowaniu wydaje się bezpieczne dla człowieka.

Lecz nie dla pewnej rodziny, która zostaje zamordowana.

Mila również mieszka z dala od ludzi, próbując opiekować się swoją córką. Lecz zostaje znaleziona przez dawnych zwierzchników, którzy chcą, aby pomogła im w śledztwie przez jeden dzień. 

Ta decyzja okaże się dla niej brzemienna w skutkach.

Jej córka zostaje porwana, a ona sama musi rozwiązać niezliczone zagadki i grać w grę, w którą znowu wciąga ją Zaklinacz.


Donato Carrisi jak zwykle stanął na wysokości zadania i pokazał czytelnikom, że potrafi napisać świetną kontynuację poprzednich książek.

Książka pełna tajemnic, mroku. Otaczający świat nie jest taki dobry, jak się wydaje, jest wylęgarnią zła. W grze ludzie mogli robić co chcieli, ale niektórych ogarniała obsesja i swoje fantazje wdrażali w realne życie, co sprawiało, że zło wyszło ponownie z mroku, aby zawładnąć ludzkością. 

Akcja rozgrywa się szybko, czytelnik nie ma prawa odetchnąć ani na chwilę, ponieważ zawsze coś się dzieje, a kiedy kończy się książkę, jest się pod wrażeniem i trudno uwierzyć, że to już koniec.


Ocena: 5

wtorek, 9 marca 2021

Kate Simants - W zamknięciu./ Recenzja

 Ellie Power sprawia wrażenie zwykłej dziewiętnastolatki – mieszka z matką, z którą łączą ją dobre relacje, spotyka się z odpowiedzialnym, kochającym chłopakiem i ma przed sobą przyszłość rysującą się w jasnych barwach. Ale to idealne życie to tylko pozory.


Spokojna i sympatyczna dziewczyna pod osłoną nocy przemienia się w potwora. Wpada w furię, staje się agresywna i nieprzewidywalna. Christine, matka Ellie, przez lata wypracowała skuteczny, choć przerażający sposób panowania nad emocjami córki. Co wieczór zamyka na klucz drzwi od jej sypialni. Z troski o nią i ze strachu o siebie. Dla bezpieczeństwa ich obu.

Pewnego ranka Ellie budzi się przerażona. Zamek wyłamany od środka, ubłocone ubrania wciśnięte w kąt pokoju, ślady po drucie na skórze i rozmazana wizja ostatnich kilku godzin. Dziewczyna wie, że minionej nocy musiało się wydarzyć coś strasznego. Po raz kolejny. Rosnący niepokój potęguje fakt, że chłopak Ellie, Matt, zniknął bez śladu… Koszmar sprzed lat powraca ze zdwojoną siłą.




Za możliwość przeczytania przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Muza.

Mogłoby się wydawać, że Ellie jest normalną nastolatką, ale tak nie jest. 
Wraz z matką ma swoje tajemnice i uciekają zawsze gdy ktoś zacznie węszyć.
Kiedy znika chłopak Ellie, ta uważa, że ona go skrzywdziła, ponieważ choruje psychicznie i nocami pojawia się jej alter ego. Dziewczyna próbuje odnaleźć chłopaka.
Przypadkowo do tej sprawy zostaje przydzielony policjant Mae, który już miał styczność z dziewczyną i jej matką.
Zwykłe zniknięcie chłopaka doprowadzi do wyjaśnienia wszystkich tajemnic skrywanych przez dorosłych.

Zupełnie jak u Hickoka.
Od pierwszej strony książki dostajemy akcję i jej zwroty.
Umysł człowieka to naprawdę niepojęta część. Plata nam figle, sprawia, że nieraz coś wydaje się prawdziwe, coś rzeczywiste może być wymysłem.
Ellie musi zmierzyć się z własnymi demonami, które od kilku lat nie dają jej normalnie funkcjonować. Co jest prawdą, co jest tylko urojeniem. Dlaczego musi to się dziać.
Autorka książki sprawiła, że czytelnik może lepiej poznać to, co kryje się w zakamarkach osoby chorej psychicznie.
Mroczna atmosfera daje się we znaki i daje czytelnikowi poczucie, że choć jest bliski poznania prawdy, ona nagle jest inna, dostajemy zupełnie nowe informacje, które są sprzeczne ze sobą, ale dopełniają się i tworzą jednolitą całość.
Akcja nabiera rozpędu, a gdy osiąga apogeum, czytelnik może być naprawdę zaskoczony tym, co naprawdę wydarzyło się w życiu każdego z bohaterów, zwłaszcza Ellie. Jej życie zmieni się diametralnie, ponieważ wszystkie tajemnice wyjdą na jaw, co było dla mnie zaskoczeniem.
Na takie debiuty książkowe każdy czytelnik powinien być gotowy.


Ocena: 5

Do przeczytania w tym roku.

 Planowany stosik książek do przeczytania w tym roku.