Muszę przyznać, że pierwszy raz z takim czymś się spotkałam kupując książkę w miejskiej księgarni.
Otóż, kupiłam książkę Jolanty Marii Kalety - Riese, tam, gdzie śmierć ma sowie oczy, a w środku, na stronie tytułowej znajduje się podpis i autograf autorki książki. Miło, naprawdę.
I w sumie fajnie będzie przeczytać książkę, w której zawarte są informacje z okolic, z których pochodzę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Październik zamykam 10 przeczytanymi książkami. 1. Val McDermid - Odpłata (3) 2. Éric-Emmanuel Schmitt - Raje utracone (5) Recenzja 3. Éric...
-
Zaraz koniec stycznia, a ja dopiero teraz robię wpis o planach czytelniczych na ten rok. Lepiej późno niż wcale. Wstawiam tylko zdjęcia, sp...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz