środa, 6 kwietnia 2022

Riley Sager - Zamknij wszystkie drzwi/ Recenzja

 Jules Larsen nie jest w najlepszej kondycji. Tego samego dnia straciła pracę i przyłapała chłopaka na zdradzie. Dziewczyna zrobi wszystko, aby jak najszybciej stanąć na nogach. Oprócz przyjaciółki, której gościnności i tak nadużywa, nie ma już nikogo.

Bartholomew jest jednym z najbardziej znanych i tajemniczych budynków na Manhattanie. Krążą plotki, że jest przeklęty. Mimo to wykupienie tam mieszkania jest prawie niemożliwe. I to właśnie w Bartholomew Jules udaje się dostać nietypową pracę. Jeżeli na trzy miesiące zamieszka w apartamencie 12A, zarobi aż 12 tysięcy dolarów. Podobno dom niezamieszkany szybciej niszczeje…

Jest tylko kilka zasad. Żadnych gości. Żadnych nocy spędzonych poza apartamentem. Absolutny zakaz przeszkadzania innym mieszkańcom, którzy zazwyczaj są sławni, bogaci lub jedno i drugie. Wszystko układa się dobrze, póki Ingrid – opiekunka z mieszkania 11A – nie znika. Czy Bartholomew jest tak straszny, jak wszyscy mówią? Jakie mroczne sekrety skrywają się za jego murami? Czy Jules jest bezpieczna?





Za książkę dziękuję Wydawnictwu Mova.
Jules nie ma łatwego życia. Nie ma pracy, pieniędzy, domu. Dlatego zgadza się zostać opiekunką mieszkania w tajemniczym, owianym mroczną sławą, Bartholomew. Zasady są dziwne dla dziewczyny, ale zgadza się je przestrzegać i szybko je łamie.
Kiedy znika Ingrid, nowa znajoma z budynku, postanawia ją odnaleźć.
Po opisie spodziewałam się czegoś naprawdę mrocznego, strasznego czy złowrogiego, a tu takie rozczarowanie. Autor miał pomysł na książkę, ale nie wydobył tego potencjału, który mógł wykorzystać w tej książce. Główna bohaterka strasznie denerwująca - zamiast siedzieć w pokoju i pilnować siebie i swoich spraw, ona zajmuje się szukaniem dziewczyny, którą zna dwa, trzy dni. I tak przez całą książkę. Dopiero pod sam koniec coś zaczyna się dziać, ale to raczej też nic strasznego. Tajemnice budynku wychodzą na światło dzienne. Fakt, tu mnie autor zaskoczył, bo ciągnął jeden wątek, który mógł być fajny, a zastąpił go czymś bardziej ludzkim niż paranormalnym.
Może poprzednie książki były lepsze, ale ta nie wyszła dobrze. Plus za chęć i dobry pomysł, który nie został dobrze rozwinięty.
Ocena: 2/6

wtorek, 5 kwietnia 2022

Mary Burton - Widzę cię/Recenzja

 Agentka specjalna FBI Zoe Spencer wykorzystuje szczątki szkieletów do odtworzenia twarzy ofiar morderstw za pomocą rzeźby. Jest to proces zarówno naukowy, jak i wymagający ogromnej wrażliwości i intymności; Spencer przywiązuje się do identyfikowanych przez siebie osób i bardzo pragnie odnaleźć ich zabójców.

W najnowszej sprawie Zoe odtwarza popiersie młodej dziewczyny, zamordowanej blisko dwie dekady wcześniej. Jedyne, czego pragnie teraz agentka, to opowiedzieć historię tej młodej kobiety i doprowadzić jej zabójcę przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Zoe jedzie do rodzinnego miasta ofiary i pracuje nad sprawą z detektywem Vaughanem, z którym łączył ją kiedyś przelotny romans. Gdy zaczynają analizować wszystkie wątki, okazuje się, że ktoś nadal poluje na kobiety. Giną kolejne ofiary, czas ucieka. Czy Spencer i Vaughanowi uda się powstrzymać szaleńca?




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza.


Wszystko zaczyna się od informacji o skrzyni, jaką dostaje dziennikarka Nikki McDonald. W środku są ludzkie szczątki. Do pracy wkracza agentka Zoe Spencer, którą wraz ze śledczym Williamem Vaughanem zaczyna prowadzić śledztwo, ale wiele tropów prowadzi do nikąd. Przed nimi trudne śledztwo, zwłaszcza, że giną kolejne kobiety. Czasu coraz mniej, a ofiar coraz więcej. Przed Spencer i Vaughanem trudne śledztwo.

Autorka potrafi stworzyć fabułę, którą wciągnie czytelnika w brutalny świat przestępstwa. Ta książka jest bardziej dopracowana, niż poprzednia. Czuć ten klimat, to zło, które czai się w człowieku. Mary Burton pozwoli odsłania intrygi w swojej książce. Pytania bez odpowiedzi, poszlaki, zwroty akcji, romans. Czyli dobrze napisany thriller.
Książka mi się podobała, ale pojawia się romans między dwojgiem głównych bohaterów, co jest trochę oklepany temat.
Ocena: 5-


czwartek, 31 marca 2022

Czytelnicze podsumowanie marca

 I marzec się kończy. Czytelniczo było nawet dobrze.

 Karin Slaughter - Zaślepienie

Karin Slaughter - Zimny strach
Anna Krystaszek - Wizje (Recenzja)


Marcel Moss - Zaginieni



Mark Edwards - Głusza (Recenzja)



Mary Burton - Widzę cię
Chris Carter - Krucyfiks

środa, 30 marca 2022

Mark Edwards - Głusza/ Recenzja przedpremierowa

 Wypoczynek z dala od cywilizacji zmieni się w wakacyjny koszmar.



Gdy Tom Anderson wraz z nastoletnią córką trafia do „Płytkich Zdrojów”, ośrodek jest świeżo po rewitalizacji. Malowniczo położony w leśnej głuszy nieopodal jeziora. Okolica przepiękna. Zapowiadają się wspaniałe wakacje.

Jak się niebawem okaże, ten relaks w „środku nicości” obfitować będzie w mocne wrażenia. Urokliwe „Płytkie Zdroje” skrywają bowiem mroczną tajemnicę sprzed lat. Okolica tylko z pozoru jest senna, leniwa i spokojna. Wiele się tu działo, a echa wydarzeń sprzed lat wciąż krążą ponad głowami. Przerażające odgłosy, które raz po raz dobiegają z różnych stron, przyprawiają o dreszcz. W dodatku miejscowi nie są przyjaźnie nastawieni do przybyszów. Atmosferę niepokoju i napięcia wiszącego w powietrzu potęgują niesamowite opowieści. Mówi się o złych duchach, które czają się w głębi lasu. O rytualnym mordzie na pobliskiej polanie. O mordercy, którego nie zdołano schwytać i ukrył się w leśnych ostępach. Po serii dziwnych incydentów ojciec i córka wiedzą już, że to nie będzie sielski wypoczynek…


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza.
Przedpremierowo.
Mogłoby się wydawać, że Płytkie Zdroje to idealne miejsce na wakacje z nastolatką. Z dala od miasta, internetu, brak zasięgu w telefonie. Ojciec w końcu spędzi trochę czasu z dorastającą córką. Ale z nastolatkami bywa różnie. Frankie, córką Toma, poznaje chłopaka, z którym się zaprzyjaźnia i spędza z nim czas. Tom zaś dowiaduje się o morderstwie w tym miejscu, które wydarzyło się wiele lat temu. Nagle coś zaczyna się dziać. Giną rzeczy, z lasu dobiegają dziwne odgłosy, a wśród drzew chodzą ludzie z maskami na głowach. Strach powraca i nic już nie jest takie jak powinno być. Mark Edwards świetnie napisał swoją powieść. Nie zabrakło w niej grozy, rytuałów, wierzeń ludowych, które odegrały sporą część książki. Autor buduje atmosferę grozy, tajemniczości, strachu. Wymarzone wakacje zmieniły się w koszmar.
Ocena: 5

piątek, 25 marca 2022

I'm going on an adventure! Dzień czytania Tolkiena


 

Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.



Przygody! To znaczy: nieprzyjemności, zburzony spokój, brak wygód. Przez takie rzeczy można się spóźnić na obiad.



Zadanie wykonane, wszystko skończone. Cieszę się, że jesteś tutaj ze mną Samie. Tutaj, w ostatniej godzinie świata

środa, 16 marca 2022

Anna Krystaszek - Wizje. Gniew/ Recenzja

 Dramat sprzed lat powraca i przynosi kolejne ofiary…



Paulina została znaleziona w lesie i uparcie twierdzi, że zginął tam człowiek. Policja nie znajduje jednak ciała. Dziewczyna trafia do szpitala psychiatrycznego i kilka dni później wyznaje lekarzowi, że zwłoki będą odkryte dopiero 27 marca. Opowiada o swojej przerażającej wizji, dokładnie opisując ofiarę. Podaje nazwisko mężczyzny i dodaje, że w przeszłości znęcał się nad swoją małoletnią córką.

Wszystko się potwierdza – 27 marca w wiadomościach pojawia się informacja o zamordowanym mężczyźnie znalezionym w lesie.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Igor Szulc vel Czarny, najlepszy kryminalny w województwie… A „rzeźnik ze świętego miasta”, jak ochrzciła go prasa, numeruje kolejne ofiary. Czy uda się go powstrzymać w tej śmiertelnej wyliczance?

Co łączy brutalne morderstwa z tragicznym pożarem sprzed niemal 20 lat? Jakie mroczne tajemnice z przeszłości skrywa Paulina?

Tłem dramatycznych wydarzeń jest Lubliniec – miejsce okryte ponurą sławą hitlerowskich eksperymentów na dzieciach, pacjentach tamtejszego szpitala psychiatrycznego.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza

Przeszłość dopada każdego człowieka w najmniej oczekiwanym momencie.
Paulina zostaje znaleziona w lesie i twierdzi, że zabiła człowieka, lecz nigdzie nie ma zwłok. Dopiero po kilku dniach pojawiają się w tym miejscu, gdzie została znaleziona kobieta. Ale ona nie mogła tego zrobić, ponieważ była zamknięta w szpitalu psychiatrycznym. Mogłoby się wydawać, że kobieta posiada parapsychologiczne moce i ma wizje dotyczące morderstw.
Paulina zna nazwisko kolejnej ofiary. 
Wszystko łączy pewna tragedia, do której doszło wiele lat wcześniej. Pewna osoba z tamtych lat postanawia się zemścić, choć jest uważana za zmarłą. A Paulina ma bardzo wiele wspólnego z mordercą.
Wizje to druga książka Anny Krystaszek. Po debiutanckiej książce "W cieniu terapeutki", autorka napisała kolejną książkę, która z całą pewnością jest jeszcze lepsza niż poprzednia. 
Książka od pierwszych stron wciąga w świat morderstw, zwrotów akcji, tajemnic i psychiki skrzywdzonego człowieka, który za wszelką cenę chce się zemścić za wyrządzone przez wiele lat krzywdy. Pomysł na książkę ciekawy i zaskakujący, do tego trochę makabryczny. Anna Krystaszek potrafi tworzyć atmosferę grozy i mroku. Świetny kryminał psychologiczny z tragedią w tle, gdzie nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Takich książek polski rynek potrzebuje.

Ocena: 5/6

Do przeczytania w tym roku.

 Planowany stosik książek do przeczytania w tym roku.