piątek, 4 listopada 2022

Tomasz Duszyński - Toksyczni/ Recenzja

 Młody gangster


Emerytowany glina
Teczki, które wstrząsną Polską

„Zbyt wiele spraw nakładało się na siebie, właśnie tu, w miejscu, w którym od dziesięcioleci nie działo się nic niezwykłego. To nie mógł być przypadek. Janek nie łączył w tej chwili tych spraw, nie miał do tego podstaw, ale mimowolnie czuł, że wszystko jest systemem naczyń połączonych. Trzy trupy niecały kilometr od miejsca, w którym prokurator Wilczyński schował coś bardzo ważnego„.

Poznajcie Sebę, lokalnego wrocławskiego gangstera.
Płotkę. Drobne haracze, handel prochami, wyrównywanie rachunków przy pomocy pięści – to jego codzienność.
Seba nie miał większych zmartwień, do czasu, gdy szef zabrał go jako ochronę podczas tajemniczej transakcji.
Wtedy wszystko się skomplikowało.

Prokurator Wilczyński tuż przed śmiercią wymusza na zaprzyjaźnionym emerytowanym glinie, Nowickim, zniszczenie pewnych dokumentów.
Sejf jednak okazuje się pusty, a z pobliskiego jeziora policja właśnie wyłowiła samochód.
Ze zwłokami w bagażniku.

Porywający i wstrząsający kryminał o gangsterskich porachunkach oraz skorumpowanej policji.
W kręgu toksycznych nikt nie może czuć się bezpiecznie.
Czy odważysz się spotkać z nimi oko w oko?


Tak nudnej książki dawno nie czytałam.
Po opisie, spodziewałam się czegoś naprawdę świetnego, na miarę porządnego kryminału, a co dostałam? Nudną książkę o policjancie na emeryturze, o gangsterze, który ćwiczy, żeby być lepszym koksem. Zero jakiejkolwiek akcji, zero zwrotów akcji, autor książki opisuje po prostu życie tych dwóch mężczyzn. Co robią, co jedzą, z kim rozmawiają i o czym. 
W tle jakaś zbrodnia, ale o tym autor prawie nic nie wspomina, ciągle skupia się na mało istotnych sprawach, które nic nie wnoszą do książki.
Kiedy drogi tych dwóch mężczyzn się krzyżują, robi się jeszcze nudniej, a zakończenie mdłe i bez polotu.
Bohaterowie są dość płytcy, niewymiarowi, płascy, nie wyróżniają się niczym szczególnym.
Były fragmenty, które omijałam, bo to był opis wydarzeń, które nic nie znaczyły dla fabuły książki.

Ocena: 1/6

poniedziałek, 17 października 2022

Sarah Berman - Nie nazywaj tego kultem/ Recenzja

 Handel ludźmi. Coaching samopomocy. Szantaż. Mentoring. Przemoc psychiczna. Wykorzystywanie seksualne. Głodzenie i kary cielesne.

To tylko z niektórych praktyk NXIVM – sekty prowadzonej przez Keitha Raniere’a.

Młode kobiety skuszone wizją rozwoju i wsparcia dołączały do elitarnej grupy samopomocy prowadzonej przez charyzmatycznego lidera. Im więcej tajemnic poznawały, tym bardziej czuły się wyróżnione. Nim się zorientowały, wpadły w sidła sekty. Tam były wykorzystywane seksualnie, szantażowane, głodzone. Znosiły kary cielesne i pozwalały wypalać na skórze inicjały Raniere’a.

Przez lata działalności NXIVM stała się wpływową organizacją o międzynarodowym zasięgu. Z jej usług korzystały tysiące osób: prawnicy, biznesmeni, odnoszący sukcesy dyrektorzy, celebryci oraz hollywoodzkie gwiazdy. NXIVM stało się przykrywką dla działalności przestępczej, której ofiarami padły setki kobiet. Mimo to przez dziesięciolecia Raniere i jego pomocnicy unikali odpowiedzialności.

„Nie nazywaj tego kultem” to fascynujący, a zarazem przerażający opis działalności NXIVM. W swojej książce dziennikarka śledcza Sarah Berman prezentuje całościowy obraz sekty, począwszy od indoktrynujących szkoleń, tworzenia sieci kontaktów i werbowania nowych członkiń, poprzez unikanie przez dziesięciolecia oskarżeń, aż do śledztwa, które ujawniło szokującą prawdę.



Handel ludźmi. Coaching samopomocy. Szantaż. Mentoring. Przemoc psychiczna. Wykorzystywanie seksualne. Głodzenie i kary cielesne.

To tylko z niektórych praktyk NXIVM – sekty prowadzonej przez Keitha Raniere’a.

Młode kobiety skuszone wizją rozwoju i wsparcia dołączały do elitarnej grupy samopomocy prowadzonej przez charyzmatycznego lidera. Im więcej tajemnic poznawały, tym bardziej czuły się wyróżnione. Nim się zorientowały, wpadły w sidła sekty. Tam były wykorzystywane seksualnie, szantażowane, głodzone. Znosiły kary cielesne i pozwalały wypalać na skórze inicjały Raniere’a.

Przez lata działalności NXIVM stała się wpływową organizacją o międzynarodowym zasięgu. Z jej usług korzystały tysiące osób: prawnicy, biznesmeni, odnoszący sukcesy dyrektorzy, celebryci oraz hollywoodzkie gwiazdy. NXIVM stało się przykrywką dla działalności przestępczej, której ofiarami padły setki kobiet. Mimo to przez dziesięciolecia Raniere i jego pomocnicy unikali odpowiedzialności.

„Nie nazywaj tego kultem” to fascynujący, a zarazem przerażający opis działalności NXIVM. W swojej książce dziennikarka śledcza Sarah Berman prezentuje całościowy obraz sekty, począwszy od indoktrynujących szkoleń, tworzenia sieci kontaktów i werbowania nowych członkiń, poprzez unikanie przez dziesięciolecia oskarżeń, aż do śledztwa, które ujawniło szokującą prawdę.

wtorek, 11 października 2022

J. T. Ellison - Więzy krwi/ Recenzja przedpremierowa

Jedna chwila na zawsze zmieni ich życie…

Siedemnastoletnia utalentowana narciarka Mindy Wright ma przed sobą świetlaną przyszłość. Właśnie startuje w ważnych zawodach, a zwycięstwo ma jej zagwarantować miejsce w reprezentacji olimpijskiej kraju. Ulega jednak poważnemu wypadkowi i nagle jej życie i wszystkie plany stają pod znakiem zapytania.

Widmo przekreślonej kariery sportowej traci jednak na znaczeniu, gdy w trakcie operacji lekarze odkrywają, że nastolatka ma rzadką odmianę białaczki.

Jedyną szansą na wyleczenie jest przeszczep komórek macierzystych. Badania DNA rodziców ujawniają jednak przerażającą prawdę. Mindy nie jest ich biologiczną córką. Jak to możliwe, że nie łączą ich żadne więzy krwi?

Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem, którego stawką jest życie dziewczyny.

Podczas walki o jej życie wychodzą na jaw kłamstwa sprzed lat. Czy w szpitalu po urodzeniu doszło do pomyłki i Mindy została zamieniona z innym dzieckiem? A może w grę wchodzi coś o wiele bardziej złowrogiego? Poszukiwanie prawdy może zniszczyć tę rodzinę… ale ktoś jest gotów iść po trupach, żeby nie doprowadzić do ujawnienia jej najgłębiej skrywanych sekretów.



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza.

Jeden wypadek może całkowicie zmienić życie młodej dziewczyny a skrywane tajemnice stopniowo wyjdą na jaw.

Mindy Wright jest młodą i znaną sportsmenką, która podczas zawód ma wypadek i trafia do szpitala, gdzie okazuje się, że ma białaczkę i potrzebuje przeszczepu. Jednak rodzice nie mogą być dawcami, bo dziewczyna nie jest ich biologiczną córka. Lauren musi wszystko wytłumaczyć, ale to część prawdy, którą skrywa. I tu wszystko się zaczyna. Niczym lawina, prawda powoli wychodzi na jaw, aby w końcu każdy dowiedział się co naprawdę stało się w życiu tych ludzi.

Ta książka to petarda w swojej genialności. Autorka stworzyła bardzo interesującą fabułę, w która wplotła temat o depresji, która bardzo niszczy człowieka chorego jak i jego rodzinę. Książka potrzebna dla tych, którzy zmagają się z depresją, ponieważ autorka opisuje co dzieje się z osobą, która choruje na to, jak i potrzebna dla ludzi, którzy w swoim otoczeniu mają kogoś bliskiego z tą choroba. J. T. Ellison w swojej książce porusza ten ważny temat w odpowiednim czasie, ponieważ dużo ludzi obecnie zmaga się z depresją a zapis tej książki może choć trochę zrozumieć czym jest depresja.

"Więzy krwi" ma w sobie to, co potrzebne w thrillerze - rodzinne tajemnice, mroczne kłamstwa, które potrafią zniszczyć idealną rodzinę, kiedy jedno kłamstwo wyciągnięte na światło dzienne, wyłania resztę. Początek to wprowadzenie czytelnika w historię bohaterów, a potem to już jazda bez trzymanki na rollercoasterze. Zwroty akcji są tak nieprzewidywalne, że brakuje tchu aby połączyć wszystko w jedną całość za jednym razem. Aż trudno uwierzyć co potrafi zrobić człowiek, aby jego tajemnice nie wyszły na jaw.

Ocena: 6/6

wtorek, 4 października 2022

Maciej Kaźmierczak - Porzuceni/ Recenzja przedpremierowa

 Mroczna, pełna napięcia opowieść o osamotnieniu, strachu, nadziei i sieci kłamstw, z której nie sposób się wyplątać.

W jednym z łódzkich parków znaleziono truchła psów. Pod nimi zostaje odkryte ciało zaginionego przed tygodniem małego chłopca. Świadkiem makabrycznego odkrycia jest Malwina Król.

Tego samego dnia okazuje się, że z domu dziecka, w którym pracuje, zniknął jeden z wychowanków, dziewięcioletni Marcin. Chłopiec pobiegł za uciekającym psem i już nie wrócił.

Policja nie łączy obu tych spraw, do momentu, kiedy do śledczych z Łodzi zgłasza się komisarz z Gdańska. Twierdzi, że przed trzema laty doszło na plaży do identycznego morderstwa. Sprawy nigdy nie wyjaśniono. Zakopane na wydmie dziecko zostało uduszone, a na jego szyi odkryto takie same ślady, jak na zwłokach małego chłopca z parku.

Śledczy wiedzą, że mają do czynienia ze sprawą, w której makabryczna i trudna do zrozumienia zbrodnia to dopiero początek. Rozpoczyna się wyścig z czasem.



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza.

Malwina i Tomek podczas spaceru z psami, dokonują szokującego odkrycia, gdy pies mężczyzny wykopuje truchła psów, zaś policja, która zjawia się na miejscu, znajduje pod nimi zwłoki dziecka. Dla wszystkich jest to makabryczne odkrycie. Do tego z domu dziecka, gdzie pracuje kobieta, znika chłopiec. Od tej chwili policja i główni bohaterowie prowadzą śledztwo.

Maciej Kaźmierczak napisał naprawdę bardzo mroczny i makabryczny kryminał, w którym choć akcja rozgrywa się powoli, to dzięki temu czytelnik może poznać lepiej psychologiczny zarys postępowania bohaterów jak i samego mordercy, który jest wśród nich. Brutalne i szczegółowe opisy miejsca zbrodni sprawiają, że dostaje się gęsiej skórki i nachodzi myśl, że ludzie są naprawdę brutalni i niestety żyją wśród nas. Autor potrafi zwodzić swojego czytelnika i budować napięcie. Bo kiedy wydaje się, że już coś wiemy, domyślamy się, następuje zwrot akcji i od nowa trzeba domyślić się co będzie dalej. Jeśli ktoś nie lubi makabrycznych opisów, to może książka się nie spodobać, ale tak wygląda właśnie świat morderców.

To najlepsza książka pana Macieja, jaką do tej pory czytałam. Oby więcej takich książek w dorobku tego autora.


Ocena: 5/6

sobota, 1 października 2022

Remigiusz Mróz - Projekt Riese

 Riese. Największy projekt nazistowskich Niemiec, którego przeznaczenie wciąż pozostaje nieznane. Niegdyś być może podziemne miasto, arka przetrwania lub fabryka, w której pracowano nad bronią jądrową – dziś atrakcja turystyczna w Górach Sowich.

Odwiedzić postanawia ją pięcioro ludzi, zupełnie nieświadomych tragedii, która ma ich spotkać. Podczas eksploracji tuneli dochodzi do trzęsienia, a stropy ulegają zawaleniu, odcinając turystów od świata i pozbawiając ich szans na ratunek. Robią wszystko, by przeżyć, powoli uświadamiając sobie, że na powierzchni wydarzyło się coś, co sprawiło, że znany im świat przestał istnieć…

I że to oni mogą być jedynymi, którzy przetrwali kataklizm.



Fanką Mroza nie jestem, tematu o pewnej chorobie mam powyżej dziurek od nosa, a kiedy te dwa światy się zderzyły w jednej książce, to powinnam ją omijać szerokim łukiem, ale sięgnęłam po nią tylko dlatego, że byłam ciekawa, jak pan Mróz zajął się tematem Riese, miejscem, którym trochę się interesuję. I muszę przyznać, że pan Mróz zaskoczył mnie dość pozytywnie, ponieważ książka jest nawet ciekawa. Dość interesująco podszedł do pewnej choroby, bohaterowie są wyraźni, da się ich polubić, opowieść może nierealna, ale czemu by nie połączyć świata teraźniejszego ze światami równoległymi i możliwością podróżowania między nimi, aby znaleźć odpowiednie lekarstwo na pewną chorobę.


Ocena: 5 

piątek, 30 września 2022

Czytelnicze podsumowanie września

 Tym razem nie zapomniałam o podsumowaniu czytelniczym kończącego się miesiąca.


1. Robert Małecki - Zadra (5)
2. Lisa Unger - Mroczne wyznania (5) (Recenzja)



3. Robert Małecki - Porzuć swój strach (3)
4. Robert Małecki - Najgorsze dopiero nadejdzie (4)
5. Robert Małecki - Koszmary zasną ostatnie (4)
6. Charlie Donlea - Dziewczyna z Summit Lake (4)

Lekki kryminał o dziennikarce, która przyjeżdża do małego miasteczka, aby napisać reportaż o zabójstwie dziewczyny z wyższych sfer. 

Jeśli od kryminału nie oczekujesz zwrotów akcji, rozlewu krwi ani niczego innego, tylko czegoś lekkiego, ta książka jest dla ciebie.



7.Isabel Abedi - Whisper. Nawiedzony dom (4)
8. Remigiusz Mróz - Projekt Riese (5)

środa, 7 września 2022

Lisa Unger - Mroczne wyznania/ Recenzja przedpremierowa

 Czy niewinna rozmowa z przypadkową osobą w pociągu może zamienić poukładane życie idealnej rodziny w kompletny chaos?

Selena Murphy wraca pociągiem z pracy do domu. Zajmuje miejsce obok sympatycznie wyglądającej kobiety. Pociąg rusza, jednak po chwili zatrzymuje się, a z głośników płynie komunikat o jego opóźnieniu. Selena wdaje się w rozmowę z nieznajomą, która przedstawia się jako Martha. Przekonana, że już nigdy więcej się nie spotkają, postanawia wyjawić jej swoje sekrety. Wyznaje, że podejrzewa męża o zdradę z opiekunką ich dzieci, z kolei Martha w rewanżu zwierza się Selenie, że sama ma romans ze swoim szefem. Kobiety zastanawiają się, jak cudownie by było, gdyby ich problemy nagle rozpłynęły się w powietrzu. Kilka dni później niania Murphych znika bez śladu, a niegdyś idealne życie Seleny w jednej chwili wywraca się do góry nogami...



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza. Premiera 28.09.2022.

Czasami człowiek mimo zasad, opowie obcej osobie coś o swoim życiu. Tak robi Selena, która w pociągu siada obok innej pasażerki. Wyznaje, że ma podejrzenia wobec męża, że ten ją zdradza z opiekunka do dzieci. Marta za to opowiada o swoim romansie z szefem. Obie dochodzą do wniosku, że dobrze by było, gdyby ich problemy zniknęły. I tak się dzieje po kilku dniach, że znika opiekunka zatrudniona przez Selene. W dalszym śledztwie wychodzą kolejne sekrety skrywane przez różnych bohaterów, co doprowadza do poznania prawdy, która okaże się szokująca.

Książka napisana z perspektywy kilku bohaterów książki, co sprawiło, że czytało się ją dość sprawnie i szybko. Było dużo wątków psychologicznych, które pozwoliły lepiej zrozumieć postępowanie danego bohatera książki. Wątki poboczne nie zapychały książki, nawet dawały lepszy obraz akcji.

Mroczne wyznania to opowieść, gdzie nic nie jest takie oczywiste, jak wydaje się być. Dopiero, gdy czytelnik zacznie zbliżać się do końca książki, zrozumie, jaka to misterna opowieść. Opowieść o człowieczeństwie, odrzuceniu, próbie przynależenia do czegoś.

Małym minusem może być zakończenie, bo to już trochę za często używany wątek w takich książkach. Jaki? Nie zdradzę, żebyście sami przeczytali, ale po lekturze możecie się domyślić.

Ocena: 5/6

Do przeczytania w tym roku.

 Planowany stosik książek do przeczytania w tym roku.